• Wpisów:124
  • Średnio co: 27 dni
  • Ostatni wpis:1 rok temu, 23:06
  • Licznik odwiedzin:21 495 / 3389 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Na czym właściwie polega życie, na zdobywaniu doświadczenia, wiedzy, szacunku innych, gromadzeniu dóbr ?
Gdy byłem młodszy tak właśnie myślałem i sądziłem że to będzie bardzo trudne do osiągnięcia jednak z czasem coraz bardziej przekonywałem się że to wszystko jest banalnie łatwe. Następnym etapem w życiu jest chyba być komuś potrzebnym, mieć dla kogo to wszystko robić i móc sprawiać aby każdego dnia ktoś komu jest się potrzebnym był szczęśliwy, to zapewne może wydawać się irracjonalne ale dla mnie stało się sensem życia, i gdy ktoś w moim życiu się pojawił chyba za bardzo starałem się sprostać temu zadaniu, tak bardzo że w końcu zamiast go codziennie uszczęśliwiać to sprawiałem mu ból, nie zauważałem tego przez wiele lat a on stawał się coraz bardziej dla mnie obcy.
Znalazł w końcu swoje prawdziwe szczęście a ja dopiero wtedy zrozumiałem że zamiast jego uszczęśliwiałem samego siebie.
Przez ponad rok staram się jakoś żyć, pracuję, jakoś spędzam czas po pracy ale nigdy nie jestem sam, on zawsze jest w moich myślach, są momenty gdy czuję jego obecność tak bardzo jakby on nadal przy mnie był ale za chwilę zdaję sobie sprawę z tego że to jest jakiś obłęd, na zewnątrz tego nie okazuję ale w moim świecie nie ma normalności.
Poznałem tutaj kogoś kto bardzo mi pomógł w okresie kiedy było naprawdę bardzo zle i chociaż ten ktoś przeżywał to samo to jednak potrafił sprawić że chociaż na chwilę umiałem być w realnym świecie.
Bardzo ci za to dziękuję panie M.
Czas jednak biegnie dalej a ja zostałem tam gdy to wszystko się skończyło zostałem tam gdzie byłem z nim szczęśliwy i nie potrafię opuścić tego miejsca aby móc pójść dalej.
Przez ponad rok walczyłem o siebie z bardzo różnym skutkiem, bardzo chciałem zapomnieć, chciałem zacząć od nowa ale nie potrafię, nie mam już siły dalej walczyć, nie wiem jak.
Wiem że pewnie wkrótce nadejdzie chwila kiedy nie będę już musiał się tym wszystkim martwić kiedy już nie będzie tak bardzo bolało, teraz zmierzam w inną stronę i to jest znacznie łatwiejsze.
Nie boję się tego bo dawno temu na moje jak się teraz okazało nieszczęście lekarzom udało się mnie z tamtąd zawrócić ale wtedy to był zwykły wypadek, teraz już to jest bez znaczenia bo ja już nic więcej nie mogę.
Nie żałuję niczego i gdybym mógł znowu zacząć swoje życie nie zmieniłbym w nim niczego bo bardzo kochałem i byłem kochany a to chyba jest największy sens życia człowieka.
  • awatar xpek: @Unscripted: Kiedyś zawsze przestawało boleć ale tym razem nie przestaje, wiesz to dziwne ale robię od dawna to co napisałeś i z takim samym skutkiem , ale on wciąż jest i gdy zamykam oczy jesteśmy razem jak kiedyś. Dzięki że wiesz co czuję, to dla mnie ważne.
  • awatar Unscripted: Po pewnym czasie przestanie boleć, musisz dać sobie na to czas. Znajdź sposób na pozbycie się bólu - ja wziąłem kartki, długopis i zacząłem pisać. I tak z biegiem czasu pisałem co raz mniej i mniej, aż w końcu przestałem.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Każdy dzień jest taki sam, wstawanie rano pózniej wiadomo łazienka i wszystko z tym związane, następnie praca (jak ja nienawidzę pracy) kiedy już minie te dziesięć godzin to wieczorem małe zakupy pózniej shower i jakaś obiadokolacja, po wszystkim troszkę odpoczynku i na koniec łazienka i łóżeczko.
I tak do usranej śmierci, Boże jakie to wszystko nudne i przewidywalne,
jednak czasem coś uda się odmienić i jak ostatnio pojezdzić troszkę ze znajomymi po mieście. Taka mała głupota a potrafi pozwolić się zrelaksować.

https://youtu.be/y8z43yVBrVM
  • awatar Amenhotep: Brzmi jak dorosłe życie czyli nuda, depresja, wszystkie dni takie same
  • awatar xpek: @gość: W średniowieczu też palili czarownice na stosach, wiesz o tym że nauka jest dziedziną która rozwija się cały czas więc to żaden argument a poza tym wiedza jaka jest teraz dostępna na temat czynników warunkujących życie w średniowieczu była by uznawana za herezje i czary więc jeżeli dysonujesz poglądami z tamtej epoki to tylko pozostaje mi współczuć ale jak już wspominałem nigdy nie jest za późno żeby nadążyć za współczesnymi realiami świata.
  • awatar Gość: @xpek: ignorancie kolejne kalumnie rozpowszechniasz i bzdety. Argumentujesz że średnioeiecze było be? Dokształć się bo to epoka w której rozkwitło wiele dziedzin, w tym nauka. Ale Ty oczywiście wolisz tkwić w swoich paranojach.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (16) ›
 

 
Właściwie to nie wiem jak zacząć ale chyba to nie jest tak istotne więc nie będę zaczynał tylko po prostu napiszę.
Ponad rok temu mój kochany Maciuś zostawił mnie a właściwie porzucił jak śmiecia i od tego czasu staram się żeby moje życie nie było koszmarem. To zabawne bo całe moje dotychczasowe życie sądziłem że tego rodzaju problemy nie są czymś co stanowiło by podstawę do kompletnego załamania się, ale życie mocno zweryfikowało mój pogląd więc nie mam pojęcia jak sobie z tym radzić. Mogę śmiało powiedzieć że nie mam siły dalej tak żyć, właściwie już od dłuższego czasu moja psychika jest zawieszona gdzieś między światem metafizycznym a tym realnym chociaż ten realny świat dla mnie nie istnieje. Codziennie myślę o śmierci i właściwie to jest dla mnie i jak sądzę dla innych a w szczególności dla Maciusia najlepsze wyjście bo ja uwolniłbym się od cierpienia a Maciuś miałby pewność że już tak naprawdę mnie nie ma i mógłby w końcu zamknąć ten etap swojego życia.
Oczywiście chodzę do pracy, staram się ją wykonywać jak najlepiej za te pieniądze ale tak naprawdę ciągle myślę o tym jak umrzeć, gdy jadę drogą i mijam zakład pogrzebowy to wpatruję się w witrynę i wybieram dla siebie urnę, gdy przejeżdżam obok cmentarza zastanawiam się a właściwie widzę się tam gdzieś leżącego i czuję wtedy w końcu całkowity spokój. Popełniłem w życiu błąd, zakochałem się i zaufałem Maciusiowi, to nie powinno się było wydarzyć ale się wydarzyło. Ludzie się rozstają, to naturalne i żyją dalej ale inaczej wszystko wygląda jak się kogoś z kim się przeżyło tyle wspaniałych lat po prostu porzuca jak zwykłego śmiecia.
Maciek po prostu pozbył się mnie jako partnera co oczywiście zupełnie zrozumiałe bo zakochał się w kimś innym, następnie pozbył się mnie jako przyjaciela co też jestem w stanie zrozumieć bo jego nowy partner po prostu sobie tego życzył, w końcu pozbył się mnie jako człowieka tak po prostu, i tego nie jestem w stanie zrozumieć, przeżyliśmy wspólnie tyle lat szczęśliwi , kochaliśmy się przecież, ufaliśmy sobie bezgranicznie, byliśmy dla siebie przyjaciółmi i tak po prostu w jeden dzień to wszystko przestało mieć dla niego jakiekolwiek znaczenie, zupełnie bez żadnego powodu powiedział „ Nie chcę cię więcej znać, dla mnie nie istniejesz ''
Ostatnio miałem bardzo realny sen, jak mieszkaliśmy jeszcze razem to Maciuś często wracał do domu dość pózno właściwie nawet wtedy jak już spałem.
I właśnie śniło mi się, że jak zawsze śpię już bo rano do pracy i słyszę jak w drzwiach wejściowych do domu przekręca się zamek i wiem że to Maciuś wraca do domu, pózniej kładzie się do łóżka obok mnie. Rano jak się obudziłem tak strasznie go szukałem a jego jednak nie było, długo nie mogłem dojść do siebie, to był tak bardzo realny sen.
Tak bardzo mi go brakuje i strasznie za nim tęsknie, wiem że nigdy go nie zobaczę i nie potrafię tak żyć, to przerasta moje możliwości.
  • awatar xpek: @Black Tie: Dzięki, to bardzo miłe. Ja właśnie walczę, każdego dnia walczę.
  • awatar Black Tie: Długo zastanawiałem się co Ci tu napisać, bo zawsze to Ty pocieszałeś mnie. Uważam z doświadczenia, że z każdego problemu można jakoś wyjść. Śmierć tak na prawdę jest poddaniem się, a przecież w życiu trzeba walczyć - chociażby o samego siebie!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Wybrałem się dziś pojezdzić trochę i już na samym początku doszło do sytuacji która jest tak typowa na polskich drogach, chodzi tu oczywiście o nerwową reakcję, ale od początku.
Kobieta w samochodzie po lewej stronie wjechała na pas przeznaczony do skrętu w lewo ale chciała skręcić w prawo więc na chwilę zablokowała pas przeznaczony do skrętu w lewo co zirytowało kierowcę vana i oczywiście musiał dać upust swoim emocjom, dla mnie ta sytuacja była po prostu śmieszna bo zablokowanie pasa trwało tylko kilkanaście sekund a to zdarza sie tu przecież zawsze.
 

 
Dziś wracając z pracy zobaczyłem taki oto obrazek.
Jak ja bardzo za tym tęsknię, chciałbym móc znowu tak spacerować.
 

 
Wiadomo od dawna że pogoda w Wielkiej Brytani nie jest za bardzo przewidywalna a do tego pomimo pory letniej częściej pada deszcz niż jest słonecznie i dlatego też nie zawsze chce mi się gdziekolwiek ruszać z domu chociaż zawsze planuję w wolne chwile ruszyć się gdziekolwiek żeby nie zwariować. Dziś wybrałem się do centrum połazić ale zamiast po mieście łaziłem po sklepach bo jak się okazało w butikach projektantów są zajebiste wyprzedaże. W sumie kupiłem około dwunastu różnych podkoszulek tzw. T-shirt i nie wydałem dużo bo gdzieś 230 funtów ale jestem mega zadowolony, uwielbiam przeceny bo wtedy robię zakupy bez opamiętania a tak normalnie to może bym kupił dwie może góra trzy rzeczy.









  • awatar xpek: @Amenhotep: Też się z nich najbardziej cieszę ;)
  • awatar Amenhotep: 1 i ostatnia koszulka PRZEPIĘKNE !!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Czym sa zasady wedlug ktorych jakas czesc ludzkosci stara sie zyc i chociaz nie zawsze jest to dla nas wygodne to jednak zasady sa podstawowym czynnikiem gwarantujacym nam wspolistnienie w tym zwariowanym swiecie. Oczywiscie zasad ktore nam zapewniaja bezpieczna egzystencje jest cale mnostwo to dla mnie jedne z wazniejszych to takie ktore pozwalaja mi jakos doczekac nastepnego dnia :
Zanim cos powiesz - posluchaj.
Zanim napiszesz - pomysl.
Zanim wydasz - zarob.
Zanim zaczniesz sie modlic - uwierz.
Zanim sie poddasz - sprobuj.
Zanim umrzesz - zyj.
  • awatar chelsjesss: Bardzo mądre, jak i zarazem podstawowe zasady, którymi każdy powinien się w życiu kierować. Trochę się jednak uśmiechnęłam, bo patrząc na ostatnią zasadę Twoja wypowiedź 'pozwalają mi doczekać natępnego dnia' jest trochę nieadekwatna :) Miłej niedzieli życzę :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Zdarza się, że rzeczywistość nas przerasta, że tracimy nadzieję, że świat stawia zbyt wysokie wymagania, że ogarnia nas mrok i pustka. Zdarza się, że śmierć wydaje się wybawieniem od przytłaczającej codzienności. Lecz po jakimś czasie ktoś podaje nam rękę, ktoś zapala światło, znów widzimy barwy i czujemy smak życia. O ile wytrzymamy, o ile doczekamy. Samobójstwo jest wynikiem niemożności poradzenia sobie z problemami, które nas dotykają. Jeśli cierpienie w życiu człowieka jest ogromne wydaje się, że jedynym wyjściem jest ucieczka i odebranie sobie życia. Próby samobójcze najczęściej nie kończą się śmiercią. Są wyrazem bezradności człowieka wobec problemów życiowych, wołaniem o pomoc – często nieświadomym. Czasem mają wstrząsnąć otoczeniem, spowodować zmianę czyjegoś zachowania, przynieść jakieś korzyści (nie wolno jednak zapominać, że tego typu próba samobójcza też może „pechowo” być skuteczna). Czasem desperacja i rzeczywista chęć odebrania sobie życia jest duża, ale wybrany sposób jest szczęśliwie mało skuteczny lub pomoc zjawia się wystarczająco wcześnie. Tchórzami na pewno nie można samobójców nazwać. Do tego trzeba wbrew pozorom znacznie większej odwagi, niż do tego, by żyć. Nie można jednak zaprzeczyć, że samobójcy to egoiści. Czemu jednak tak jest? Z powodu choroby. W momencie załamania nerwowego człowiek nie jest w stanie myśleć racjonalnie. Pewien impuls przymusza go do kroku, od którego nie ma odwrotu. W takim momencie tylko ktoś z zewnątrz jest w stanie go powstrzymać. Nawet, jeśli decyzja o zakończeniu życia wydaje się na pozór przemyślana i zaplanowana, w większości przypadków jest to chwilowy napad, który dałoby się powstrzymać, gdyby ktoś przy ofierze był. Trudno winić kogokolwiek za samobójstwo.
Niebezpieczeństwo popełnienia samobójstwa zwiększa się w sytuacji utraty kogoś bliskiego, zerwania bliskich więzi międzyludzkich.


 

 
Znalazłem dziś mega perfum dla mnie i chociaż tak naprawdę jest to zapach dla pań to gówno mnie to obchodzi, jest prześliczny, zmysłowy i do tego wyjątkowy, nie spotkałem się dotąd z tak niejednoznacznym zapachem. Bazą tego zmysłowego zapachu jest Cedar natomiast główny zapach do kwiat kaktusa. Oczywiście poddałem się nagłemu impulsowi i natychmiast go kupiłem, nie wiem tylko jak teraz sobie poradzę z tym aby nie używać go codziennie.

  • awatar xpek: @Amenhotep: Znajac Twój gust to musi być coś naprawdę godnego uwagi, ja też szukałem czegoś w zarze ale niestety bez powodzenia ;)
  • awatar Amenhotep: Ja sobie wynalazłem perfumy w zarze. :) chociaż raz cos czego cena nie powala na ziemie ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Dla wielu ludzi wydawanie pieniędzy na powiedzmy markową bieliznę jest po prostu irracjonalne, czasami trudno się nie zgodzić z takim podejściem, ale sądzę że ma to tylko i wyłącznie podłoże finansowe.
Nie da się ukryć że taka bielizna nie jest najtańsza, ale ma to też swoje uzasadnienie, po prostu materiały z których taka bielizna jest wykonana są najzwyczajniej w świecie wysokiej jakości i mowa tu oczywiście o oryginałach bo bardzo często można trafić na tzw. podróbki ale to już osobny temat. Ja właściwie kupuję tylko taką bieliznę bo wiem że spełnia wszystkie moje oczekiwania a przede wszystkim jest bardzo wygodna i nie niszczy się tak szybko w praniu więc jest to jak najbardziej trafiona inwestycja.







Ostatnio nawet udało mi się coś kupić w niezłej promocji i naprawdę jestem mega zadowolony
  • awatar xpek: @Amenhotep: Nie chciałem o tym mòwić ale skoro wspomniałeś to oczywiście jak najbardziej ;)
  • awatar Amenhotep: Przy tym jest mega sexowna :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Zawsze sądziłem że ludzie dorośli zazwyczaj mają już jakieś doświadczenie związane ze wszystkimi aspektami dotyczącymi funkcjonowania w jakimś środowisku. No cóż okazuje się że po raz kolejny życie mocno zweryfikowało to co dla mnie miało być takie oczywiste. Ostatnio kilkakrotnie rozmawiałem z kilkoma osobami na różne tematy i z przerażeniem stwierdziłem że większość z nich bardzo chętnie wypowiadała się na tematy o których kompletnie nie mieli żadnego pojęcia i chociaż przyznam że o ile było to dość zabawne to dużo bardziej było to po prostu przerażające. Uważam że jeżeli nie posiada się chociaż minimalnej wiedzy w danym temacie to po prostu bezpieczniej jest zwyczajnie milczeć niż ośmieszać się wygłaszając kompletne herezje nie mające zupełnie nic wspólnego z rzeczywistością. Mógłbym takie sytuacje potraktować ulgowo gdyby byli to ludzie z niewielkim doświadczeniem i ogólną wiedzą nie pozwalającą na poważne potraktowanie wyżej opisanych wypowiedzi, jednak miałem do czynienia z ludzmi o bardziej skonkretyzowanych poglądach i wydawać by się mogło znacznie większej wiedzy ogolnej więc tym bardziej jest to dla mnie tak niezrozumiałe i przerażające.
Jest w końcu 21 wiek i chyba większość ludzi ma już dostęp do internetu więc zdobywanie wiedzy nie jest już chyba takie trudne jak kiedyś.
  • awatar xpek: @gość: Wiec to jest powod dla ktorego nie prowadzisz bloga, no coz mozna i tak, co kto lubi ;)
  • awatar Gość: Ja uważam, że jeżeli ktoś nie potrafi pisać poprawnie gramatycznie, to nie powinien prowadzić bloga.
  • awatar xpek: @gość: Mamy więc temat wyczerpany, chociaż nie ukrywam że miło było z tobą porozmawiać. Pojadę teraz zrobić kilka zdjęć i mam nadzieję na ponowne spotkania chociażby właśnie w ten sposób ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (10) ›
 

 
Praca czasem potrafi irytowac, zastanawiajace jest to ze im dluzej sie pracuje tym bardziej jest to irytujace. Wiem ze taka jest kolej rzeczy ze kazdy musi pracowac, ale ktos kto to wymyslil chyba nie do konca to sobie przemyslal. Sa takie chwile ze wlasciwie chcialbym mieszkac i pracowac w jakims malym spokojnym miasteczku, jazda samochodem w Londynie to istny koszmar a ja robie to juz od wielu lat i to kazdego dnia po dziesiec godzin. Wlasciwie to nie jest jezdzenie a przemieszczanie sie po niewyobrazalnie wielkim parkingu starajac sie przeciskac pomiedy innymi pojazdami. Przewaznie pokonanie jednej mili zajmuje ok 4 minut co daje srednia predkosc 15 mph.
Moze duzo prosciej byloby poruszac sie jakims malym osobowym autkiem ale ja nie mam tego szczescia i musze sie przeciskac po tym ogromnym parkingu vanem co powoduje dodatkowa irytacje. Gdyby tylko nie trzeba bylo pracowac a kasa sama by co tydzien wplywala na konto byloby zajebiscie, niestety chyba nie ma co na to liczyc.
  • awatar xpek: @chelsjesss: Jest wiele racji w tym co piszesz i nie mam tu absolutnie zadnego argumentu przeciw temu, natomiast najwiekszym problemem i chyba jedynym jestem ja sam. Z pewnoscia skozystam z tak cennych rad i dziekuje za nie bo sa bardzo cenne.
  • awatar chelsjesss: Nic się samo nie dzieje - trzeba własnej inicjatywy i właśnie pracy, niekoniecznie w tym przypadku tej 'pracy pracy' :) Jeżeli coś w życiu się nam nie podoba to prostym, ale zaznaczam nie łatwym! sposobem jest dojście do tego co nam nie pasuje, zastanowienie się nad tym czego byśmy chcieli, następnie zaplanowanie krok po kroku jak do tego dojść i pracownie nad tym! :) Z Londynu zawsze możesz się wyprowadzic, albo prace możesz zmienić na taką, która będzie bliżej Twojego domu. Nie ma sytuacji bez wyjścia, ale też nie oczekuj, że wszystko zmieni się na hura, bo na hura potrzeba czasu. Trzymam kciuki! Zmień swoje życie na takie o jakim marzysz! Bo wierz mi, da się :) To nie jest bajka, że można żyć tak jak się chce. Pozdrawiam!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Dzisiejsza noc byla koszmarem, wogole nie spalem a wlasciwie to nawet nie wiem czy spalem czy nie. To bylo bardzo dziwne doswiadczenie wrecz metafizyczne, moim umyslem calkowicie zawladna On, wrocilem do czasow kiedy jeszcze wszystko bylo miedzy nami tak jak jest miedzy kochajacymi sie partnerami. Na nowo doswiadczalem tego co juz sie kiedys wydarzylo jednoczesnie majac calkowita swiadomosc tego ze to co sie w danej chwili dzieje to juz przeszlosc. To cos jakbym byl w dwoch miejscach jednoczesnie doskonale o tym wiedzac, jednak ogromna chec bycia znow razem z Nim sprawiala ze nie chcialem opuszczac tego stanu swiadomosci, to bylo jak spelnienie marzen, bardzo za Nim tesknie i chociaz wiem ze moje zycie teraz wyglada zupelnie inaczej i powinienem sie wlasnie nim zajac, to wciaz sa chwile kiedy bardzo chcialbym zeby wspomnienia byly rzeczywistoscia. Za kazdym razem gdy o Nim mysle, gdy patrze na Jego zdjecie mam odczucie jakby On zawsze byl tylko wyobrazeniem, czyms co powstalo tylko w wyobrazni lecz On byl naprawde, to wszystko sie wydarzylo naprawde. Tak bardzo chce cofnac czas ale wiem ze to sie nigdy nie stanie.

A teraz o czyms co jest jak najbardziej prawdziwe, otoz po kilku miesiacach od nieszczesliwego zdarzenia znowu bede mial motor i prawde mowiac jest to cos co z pewnoscia sprawi ze czesciej bede zadowolony z zycia.

 

 
Mężczyźni noszą torby, kozaki, robią manicure, a w sklepach z ubraniami często nie można poznać, dla której płci jest przeznaczony dany ubiór. Faceci stają się coraz bardziej otwarci na modę i pielęgnację urody, a brudny facet w obdartych ubraniach już dawno przestał być synonimem prawdziwego mężczyzny. Kobiety zaczęły wymagać od swoich partnerów, aby lepiej o siebie dbali. Jednak czy są granice pracy nad swoim wyglądem? Być może są, ale przesuwają się coraz dalej, nawet męski makijaż zaczyna być na topie.
Jeszcze kilkadziesiąt lat temu malowanie się przez mężczyzn byłoby nie do pomyślenia. Kontrowersje wzbudzało cokolwiek, co jest typowe dla kobiet. Czasy się zmieniają, podobnie ludzka mentalność. „Brzydka” płeć zaczęła eksperymentować ze swoim wyglądem i pozwalać sobie na coraz odważniejsze stylizacje. Jeszcze do niedawna kobiety słysząc o tym, że facet chodzi na manicure, marszczyły brwi ze zdziwienia. Teraz osobne cenniki i wykazy usług w salonach piękności nikogo nie dziwią. Zmienia się więc nie tylko męski punkt widzenia, lecz także kobiecy. Panie coraz chętniej mają u swego boku wypielęgnowanych, troszczących się o każdy szczegół, facetów. Doceniają używanie delikatnych perfum i wydepilowane pachy. Chcą widzieć ładne paznokcie i wyregulowane brwi. Przestaje to być oznaką słabości, a zaczyna być oznaką poczucia własnej wartości i chęci dobrego prezentowania się. Dbający o siebie facet dawno przestał być nazywany gejem czy metroseksualistą.


Od dawna próbuje experymentować z różnymi zapachami, nie ukrywam że mam kilka ulubionych i chociaż nie wszystkie z nich są dość popularne, a jest i kilka egzotycznych to teraz dołączył do nich jeszcze jeden a mianowicie Calvin Klein Eternity Now.
Zapach ten jest bardzo intrygujący, orientalne owoce zbalansowane egzotycznymi lasami. Właściwie chyba każdy będzie miał swoje osobiste skojarzenia i chyba to w tym wszystkim jest najbardziej intrygujące.

 

 
Kolejny dzien walki o samego siebie dobiega konca, wiec to chyba jednak jakis sukces ze jeszcze jestem. Wlasciwie chyba nie powinienem o tym wspominac ale wspomne, jakis czas temu a dokladnie tydzien juz chyba miną nawiazalem kontakt z kims kogo ostatni raz widzialem zanim wyjechalem do UK czyli chyba ponad 15 lat temu. Zawsze sadzilem ze po takim czasie ludzie staja sie dla siebie zupelnie obcy, kazdy w koncu w tak dlugim czasie ma jakies swoje male sukcesy i duze porazki i chyba swiat nabiera juz innego wymiaru. Niesamowite w jak wielkim będzie bylem, otoz okazalo sie ze rozmawiamy ze soba tak jakbysmy sie nigdy nie rozstawali, malo tego to obydwoje jestesmy po przejsciach wiec naprawde mamy o czym rozmawiac. Mam takie odczucie jakby łączyło nas cos wyjątkowego a juz napewno jestesmy przyjaciółmi i chcialbym bardzo aby tak juz bylo, wiem ze gdyby moj juz były chłopak miał takie podejscie do zycia to nadal bylibysmy razem najszczesliwsi na swiecie, no ale coz On mial całkiem inne podejscie i dlatego teraz jest jak jest.

 

 
Nie wiem czy w takim stanie powinienem chodzic do pracy, tym bardziej ze moja praca wymaga ciaglego skupienia. Nie potrafie zapanowac nad tym o czym mysle, moj umysl ciagle zajmuje On, wspomnienia zaczynaja dominowac moje zycie. Dzis niewiele brakowalo aby moje wczorajsze mysli staly sie faktem, to byla bardzo niebezpieczna sytuacja na autostradzie i tak naprawde spowodowana przezemnie, jestem totalnym idotą aż brakuje mi inwektyw aby siebie nazwac.
Gdy wrocilem do domu zobaczylem ze przyszedl do Niego list z banku z karta kredytową, ale On juz tu nie mieszka i bede musial jutro przed praca podrzucic mu ten list do jego domu, czuje przed tym ogromny lęk, wiem ze nie powinienem sie tam pojawiac ale z drugiej strony to dla Niego wazna przesylka. Co ja mam zrobic, juz sam nie wiem.


  • awatar xpek: @Amenhotep: Tak wlasnie zrobilem chociaz emocje byly spore. Jesli zas chodzi o druga kwestie to tak sie wlasnie juz stało, teraz z całych sił probuje sie z tego wydostac, chce na nowo odzyskac swoje zycie, ale jak zawsze miałes racje z tymi wspomnieniami, to dosc bolesne doswiadczenie.
  • awatar Amenhotep: Wrzuć mu to do skrzynki na listy. Mówiłem Ci juz ze nie możesz sobie pozwolić zeby zabrnąć we wspomnienia tak głęboko zeby nimi żyć i pozwalać sie porywać silnym emocjom.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Nie wiem co robic, chyba pierwszy raz w zyciu naprawde nie wiem co robic. Wydaje mi sie ze jestem szczesliwy lecz chyba tak naprawde nie ma to nic wspolnego ze szczesciem. Zaczynam sie sam siebie obawiac, boje sie kazdej mojej mysli, depresja towarzyszy mi od kilku dni, nie potrafie sobie z tym dac rady, tak bardzo chce zeby sie to wszystko juz skonczylo. Nie chce juz wiecej udawac ze wszystko jest dobrze bo nie jest. Los kazdego jest w jego rekach lecz moj los w moich nie jest.

  • awatar Amenhotep: Straszne gdy ktoś ma nad nami taka władze
  • awatar xpek: @Hunter hope: wiesz co w tym wszystkim najbardziej boli. Na wszystko to co nas dreczy czasem rozwiazanie jest bardzo proste, lecz niestety w danej chwili my tych rozwiazan nie znamy.
  • awatar Hunter hope: ciężko wgl jest znaleźć roziwiazanie na to co nas dreczy :(
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (7) ›
 

 
  • awatar xpek: @Amenhotep: faceci moze i nie ale gay to juz inna sprawa, poza tym chyba nie obowiazuja jakies ogolnie przyjete normy wiec chyba co kto woli ;)
  • awatar Amenhotep: Faceci nie powinni nosić nic wiecej niz zegarek :p
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
http://martiniboy.pinger.pl/p/2

To jest link do bloga kogos z kim bylem wiele lat najszczesliwszym czlowiekiem na swiecie. Niestety przyszedl czas kiedy musielismy sie rozstac ale nadal bylismy przyjaciolmi. To bardzo skomplikowane i niewytlumaczalne ale naprawde bylismy po wszystkim przyjaciolmi takimi prawdziwymi.
Pomimo ze zycie nie zawsze bylo proste my zylismy jak w jakiejs bajce, oczywiscie dopadaly nas problemy wspolczesnego swiata ale bylismy ponad to. Sadzilem ze tak bedzie juz zawsze i jak inni sa szczesliwi gdy maja mnostwo pieniedzy i zero zmartwien tak ja bylem szczesliwy ze mam przyjaciela ktory byl kiedys moim partnerem a teraz po prostu jest i to wystarczalo mi do szczescia.
Niestety nie kazda bajka konczy sie szczesliwie wiec i nasza bajka nie miala szczesliwego zakonczenia. Ktoregos dnia On oswiadczyl mi ze kogos poznal co zreszta bylo zupelnie zrozumiale bo juz nie bylismy ze soba a jedynie przyjaciolmi wiec tak naprawde bylem zadowolony ze znalazl szczescie w zyciu. Od tego dnia minelo niewiele czasu i tak po prostu z dnia na dzien oswiadczyl mi ze z nasza przyjaznia koniec i nie chce mnie wiecej znac, tak po prostu, blagalem Go wtedy zeby ze mna porozmawial bo nie rozumie o co chodzi, ponizylem sie a on sie po prostu odwrocil i odszedl. Nie potrafilem sobie poradzic z tym wszystkim to byl ogromny ciezar, moje zycie sie zawalilo w jednej chwili wiec zdecydowalem ze odejde tak naprawde odejde. Napisalem jeszcze do niego wiadomosc pozegnalna i w tej chwili swiat juz mnie nie obchodzil, zaczalem odplywac, gdy moja swiadomosc byla juz ponad tym wszystkim dzialo sie cos dziwnego. Z tego blogiego stanu wyrwala mnie aparatura medyczna, okazalo sie ze Policja wywazyla drzwi do mojego mieszkania aby ekipa pogotowia mogla wejsc do mojego mieszkania i uratowac mi zycie. Jak sie pozniej okazalo to On moj byly juz przyjaciel zawiadomil Policje i dzieki temu teraz musze znow zyc.
Nadal nie rozumie dlaczego tak musialo byc ale w glebi serca pragne aby On byl szczesliwy bo przeciez chyba o to w zyciu chodzi.


  • awatar auxilium ambulantes: Powiem ci tak nie warto było próbować zasnąć na zawsze, bo to nie wyjście, taka ucieczka to tchórzostwo, wiem coś o tym, wiec żyj jesteś młody na pewno piękny wiec nie zatracaj tego
  • awatar xpek: @Do jutra: no coz, takie jest zycie.
  • awatar Do jutra: przykro mi
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Jak ja siebie nienawidze, nie wiem po co wogole jestem przeciez wszystko co jest na tym swiecie jest wlasnie po cos, nawet choroby sa po cos, a po co ja jestem.
Chce byc czlowiekiem przeciez to nie takie trudne lecz najwidoczniej tego tez nie potrafie, probuje odnalezc sens bycia lecz okazuje sie to niemozliwe. Nie wiem tylko dlaczego, dlatego ze tego sensu nie ma czy moze dlatego ze ja nie potrafie szukac.

To oczywiscie senny koszmar, ale uswiadomil mi ze tak naprawde czasami jest tak w realu, codziennie mijamy setki ludzi dla ktorych taka sytuacja byc moze jest codziennoscia i chociaz wogole sie nad tym nie zastanawiamy to tak naprawde mozemy byc dla innych impulsem w walce o bycie czlowiekiem, wystarczy tylko mily gest, czasem dobre slowo a nieraz tylko usmiech, czasem po prostu nie przeszkadzac zyc innym i tyle, wtedy kazdy kto chce byc czlowiekiem i poznac sens bycia tu i teraz ma na to ogromne szanse.
Ja w kazdym razie bardzo chce byc czlowiekiem.



  • awatar xpek: @gość: to najwieksze wyzwanie w moim zyciu Dzieki :)
  • awatar Gość: Wszystkiego dobrego :) To bardzo piękna ale i trudna sprawa byc człowiekiem... Fajnie, że chcesz :)
  • awatar xpek: @Do jutra: Bardzo bym chciał, niestety nie moja :(
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Czy ktoś może za mnie zdecydować które buty są godne uwagi ?














  • awatar xpek: @Amenhotep: Juz mialem kiedys takie i bardzo dobrze sie w nich czulem ;)
  • awatar Amenhotep: pIerwsze :) bez zbędnych ubajdurzeń
  • awatar xpek: @Hunter hope: wiedzialem ze takie wybierzesz, sa naprawde fajne.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

 
Nadeszla jesien a ja to dopiero dzis zauwazylem, ciagly brak czasu na wszystko powoduje nie najlepszy nastroj dlatego dzis wiekszosc dnia spedzilem ( jak to sie mowi ) na miescie.
Wybralem jedno z ladniejszych miejsc w Londynie a mianowicie Grenwich i jak widac ponizej chyba bylo warto

  • awatar xpek: @Einar: Ludzi to tam jest niewiele, za to kolorowych ( jesli wiesz co mam na mysli ) jest od zajebania ;p
  • awatar xpek: @Amenhotep: Na pocieszenie dodam ze zima tutaj jest taka sama jak jesien wiec wiele sie juz tu nie zmieni ;)
  • awatar Amenhotep: Matko Boska !!! Ja w bluzce bluzie i grubym płaszczu, tylko oczy widać a tam prawie środek lata.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (8) ›
 

 
Dawno temu pewien człowiek z rodziną wyruszył w drogę. Wędrowali wiele dni, by dotrzeć w jedno miejsce. Doszli do podnóża olbrzymiej góry. Nie można było jej obejść, ani przekroczyć, była zbyt stroma i wysoka, by ją pokonać. Ojciec postanowił, że wykopią tunel. Wraz z synem zabrał się do pracy. Pracowali wiele lat, w tym czasie syn ożenił się i dochował własnego potomstwa. Pewnego dnia powiedział: ojcze, jesteś już stary, a ja też nie mam sił. Nie damy rady tej górze, umrzemy zanim przekopiemy się na drugą stronę. To nie ma znaczenia, mój synu - odparł ojciec. Gdy ja umrę, ty będziesz pracował dalej, potem twoje dzieci, i dzieci ich dzieci, a pewnego dnia zwyciężymy i pójdziemy dalej swoją drogą.

Rodzina jest całością większą niż suma części, żywym organizmem, który posiada określone potrzeby, by trwać i rozwijać się. To, co istotne z perspektywy rodziny jako całości bywa sprzeczne z tym, co ważne, wygodne i przyjemne dla jej członków. Rodzina jest tworem długowiecznym, dwadzieścia lat z jej perspektywy jest chwilą, a życie jednej osoby, jej radości i rozpacze tylko drobnymi epizodami. Czas i przestrzeń są dla rodzinny czymś innym niż dla osoby. Inny jest także świat w którym żyje, okoliczności , którym musi sprostać, jej problemy, relacje, cele można zrozumieć wyłącznie z jej perspektywy. Rodzina była już, kiedy pojawiliśmy się na świecie i prawdopodobnie pozostanie, kiedy nas nie będzie. Nie da się ostatecznie określić przestrzeni, jaką zajmuje. Jej członkowie są w nieustannym ruchu, żyją w różnych miejscach, jedni się pojawiają, inni odchodzą. Trudno do końca powiedzieć, kto właściwie należy do rodziny, a kto nie. To się intuicyjnie czuje. Jak to nie raz bywa nie każdy bliski jest bliski, nie każdy daleki - daleki.

Każdy z nas ma inną rodzinę. To subiektywne doznanie. Jak w odbiciu w lustrze - w zależności od miejsca, w jakim się znajdujemy, perspektywy, z jakiej patrzymy - każdy zobaczy w nim coś innego, inne osoby będą w centralnym miejscu, inne problemy wysuną się na pierwszy plan. Patrząc w lustro widzimy siebie pośród innych - widzimy osoby, które naśladujemy, które nas wspierają, które kochamy i czujemy się przez nich kochani, ale także i takie, z którymi walczymy, nienawidzimy ich, czujemy się ograniczeni i zniewoleni. Obraz rodziny z naszej jednostkowej perspektywy, choć dość stabilny, zmienia się z czasem, osoby zajmujące centralne pozycje przesuwają się na dalszy plan, ich miejsce zajmuje ktoś inny... Pojawiają się nowe osoby, mężowie, żony, dzieci, szwagrowie... To, co dzieje się w rodzinie, dzieje się wobec nas, jest informacją dla nas i o nas, jest okazją by stawać się sobą, dookreślać granice, pokonywać ograniczenia. Niektóre osoby w rodzinie są wzorcem do naśladowania, inne konfrontują nas z trudnościami zmuszając do dookreślenia i obrony własnego stanowiska lub zmiany przekonań. Konflikty, w które jesteśmy zaangażowani, są odbiciem naszych wewnętrznych problemów.
  • awatar xpek: @Mr.Zet: To ja dziekuje ze zechciales to przeczytac. Kazdy z nas ma cos do powiedzenia i tak to juz jest ze dla jednych z kozyscia a dla innych nie, ale zawsze warto probowac bo wtedy jest szansa ze kogos mozna uszczesliwic :)
  • awatar Mr.Zet: Dziękuję Ci z całego serca za ten wpis. Z pewnością nie mogłeś sobie z tego zdawać sprawy, ale był mi niesamowicie potrzebny!
  • awatar New dreamer: @xpek: :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Taki jest Londyn
  • awatar xpek: @Einar: Alez prosze bardzo ;) Jak bys chcial sprobowac to bys zrobil i to pewnie lepsze :)
  • awatar Einar: Sam bym takich nie zrobił, chyba ściągnę je sobie na kompa :P
  • awatar The man in the picture: @xpek: to cos dla mnie he h e
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (15) ›
 

 
Tak jak wczoraj myslalem pogoda dzis jest cudowna wiec nie siedzialem dzis w domu.
Trzeba sie tylko troche rozkrecic bo w sumie wiele nie lazilem dzis a czuje sie troche zmeczony.
Wiosna w pelni wiec zaczynaja pojawiac sie przystojniaki na dowod czego zdjecie ponizej
  • awatar xpek: @New dreamer: wpadne, wpadne juz Ty sie nie martw :p
  • awatar New dreamer: @xpek: ej ale nie możesz obiecałeś ze wpadniesz nad morze popstrykać zdjęcia
  • awatar Do jutra: @xpek: no to odkryles Ameryke ;-)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (7) ›
 

 
Dzisiaj byla najwspanialsza pogoda w tym roku a ja oczywiscie spedzilem ten dzien w pracy, mam nadzieje ze jutro bedzie rownie pieknie aby moc spedzic wiekszosc dnia na powietrzu i cudownym wieczorem wrocic do domu